Ostatni weekend Małgorzata Kożuchowska może zaliczyć do udanych. Tym razem nie musiała, jak tydzień wcześniej, błąkać się samotnie po stolicy. Na wspólny wypad zabrał ją wreszcie narzeczony Bartek Wróblewski - ujawnia "Fakt".
Dla tej pary wspólne wyjścia to obecnie rzadkość. A szkoda, bo Kożuchowska puszczona samopas w wolny weekend to nie tylko smutny widok. Kto wie, czy nie jest też zagrożeniem dla pieszych i kierowców.
Niedawno "Fakt" opublikował zdjęcia, na których widać, jak Małgosia siada za kółkiem po wychyleniu w knajpce kilku lampek czegoś, co wyglądało na wino. Ale ten weekend spędziła przykładnie z narzeczonym.
Aktorka i dziennikarz wybrali się w sobotę na warszawski stadion Legii mecz gwiazd TVN z politykami. Nietrudno zauważyć, że Kożuchowska trzymająca się męskiego ramienia wyglądała na znacznie bardziej zadowoloną niż bez tego wsparcia - twierdzi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|