Młodzi zajechali pod świątynię pięknym bmw x5. Kiedy wysiedli, już na nich czekał tłum gości. Kogo tam nie było! Zjawił się Michał Milowicz z piękną blondynką u boku, Hanna Śleszyńska z ciągle zakochanym w niej Jackiem Brzosko. Do młodych uśmiechały się radośnie też inne gwiazdy: Elżbieta Zającówna, Anna Korcz, Joanna Kurowska, Stefan Friedman. Była też Agata Młynarska. Nie sposób wymienić wszystkich sław, które w upalne popołudnie przybyły na plac Trzech Krzyży, by dzielić z Rozmusem jego radość - ujawnia "Fakt".
Pan młody osobiście poprowadził oblubienicę do ołtarza, a fragmenty Pisma Świętego czytał Michał Milowicz. Po ceremonii zaślubin nowożeńcy przystąpili do komunii świętej, a kiedy
wyszli z kościoła i zostali obsypani ryżem, a potem przyjmowali gratulacje, wielu gości miało problem, by się do nich docisnąć z życzeniami.
To było naprawdę piękne zwieńczenie ich długiego, choć niepozbawionego dramatycznych zakrętów narzeczeństwa. Ewa i Robert poznali się w 2000 roku w Szczecinie.
Rozmus śpiewał na imprezie zorganizowanej przez agencję marketingową, którą prowadziła wówczas Ewa. Zaiskrzyło między nimi niemal natychmiast. Byli parą, planowali wspólną przyszłość… I wtedy Robert poznał inną kobietę. Tak podziałał na niego urok intrygującej Joanny Liszowskiej, że zostawił Ewę. Z Liszowską nawet planowali ślub, ale w połowie 2004 roku rozstali się z hukiem - pisze "Fakt".
Podobno Rozmus nie dochował wierności, a Liszowska nie umiała wybaczyć. I wtedy on się przekonał, że stara miłość nie rdzewieje. Wystarczyło kilka miesięcy, by wrócił do swej dawnej sympatii - Ewy Kwiatkowskiej. Zakochał się ponownie po uszy. Ewa wykazała się dojrzałością i wyrozumiałością. Czuli, że odnaleźli się na nowo.
Znów wspólnie zamieszkali, a Ewa, której nadzwyczajnie się wiedzie w interesach (jest bizneswoman) z radością obdarzała swego ukochanego upominkami. W kwietniu 2006 roku w prezencie urodzinowym podarowała mu ekskluzywne audi Q7 za ok. 250 tysięcy zł. Rozmus nie pozostawał dłużny. Znając największe marzenie swojej wybranki, pomógł jej otworzyć ekskluzywny gabinet SPA w centrum Warszawy. W ten sposób oboje udowodnili, że ich miłość to nie chwilowe zauroczenie, ale trwały związek, oparty na mocnych podstawach.
Z perspektywy czasu widać, że drugą połówką dla Rozmusa była nie Joanna Liszowska, ale właśnie Ewa. A tak mało brakowało, by się nigdy nie spotkali albo rozstali na zawsze.