Zamiast dwóch ma cztery łapki i dzięki temu potrafi płynąć z zawrotną prędkością 60 kilometrów na godzinę. Taka właśnie kaczka wykluła się w gospodarstwie Henryka Krzysteca w Koźmińcu (Wielkopolska) i od razu stała się światową sensacją.
"Wyglądała tak samo jak pozostała dziewiątka jej rodzeństwa. Dopiero po dwóch tygodniach zauważylimy, że ma cztery łapki" - opowiada "Faktowi" zdumiony Henryk Krzystec. "U nas na wsi nikt nigdy takiego dziwadła nie widział, więc ludziska przychodzą i przyglądają się temu stworzeniu" - opowiada gospodarz.
Ale największe zdziwienie przychodzi, gdy kaczka wskoczy do wody. Wtedy pruje przez jezioro jak szalona, z prędkością nawet 60 kilometrów na godzinę, zostawiając za sobą smugę niczym motorówka. Nie tylko rodzeństwo, ale nawet rodzice kaczki nie mają szans jej dogonić. "To chyba najszybsza kaczka na świecie" - śmieje się jej właściciel i z dumą obserwuje pędzącą po wodzie kaczkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|