Aż miło patrzeć na tak szaleńczo i wreszcie szczęśliwie zakochaną Monikę Brodkę. Choć młodziutka piosenkarka, pewnie po to, by nie zapeszać, ze wszystkich sił skrywa swojego nowego chłopaka przed światem, "Faktowi" udało się przyłapać zakochaną parę na romantycznym spacerze.
Monika, która w sobotę wieczorem występowała na deskach Opery Leśnej jako gwiazda koncertu „Trendy” festiwalu TOPtrendy telewizji Polsat, przedpołudnie spędziła jednak w ramionach ukochanego - pisze "Fakt".
Tomek, bo tak ma na imię wybranek piosenkarki, na co dzień członek ekipy technicznej jednego z zespołów, zabrał swoją dziewczynę na romantyczny spacer po sopockim deptaku. Przeszczęśliwa Monika, choć skrywała twarz za wielkim okularami słonecznymi, nie była w stanie ukryć, jak bardzo jej na Tomku zależy. Szli rozmarzeni i zapatrzeni w siebie. Tomek tylko na chwilę wypuścił ze swej ręki dłoń Moniki, by kupić jej słodkie czereśnie. A następnie w pełnej konspiracji zakochani czmychnęli na sam na sam do hotelu - donosi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|