Rozmowy o tarczy to temat ważny, ale co tu kryć... niezmiernie nudny. Całe szczęście prezydenckim parom z USA i Polski nie groziła rozmowa jedynie o rakietach. Oprócz polityki łączy ich sympatyczne hobby. Zarówno państwo Kaczyńscy, jak i Bushowie uwielbiają psy, a konkretnie szkockie teriery - twierdzi "Fakt".
"My mamy teriera i wy macie teriera..." - tak mogły wyglądać pierwsze słowa podczas rozmowy pierwszych dam.
Terier Kaczyńskich wabi się Tytus. Psiak ma trudny charakter, bo gryzie wszystkich, z wyjątkiem swej pani - pisze "Fakt".
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności ukochany pupil Laury i George'a Bushów jest terierką o sympatycznym imieniu Miss Beazley.
Maria Kaczyńska postanowiła wykorzystać wspólne hobby i na pamiątkę wizyty w Polsce przygotowała dla gości sympatyczny prezent - urocze figurki terierów, donosi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|