Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłanka do posła: Mój ty generale

13 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpopularniejsza para w Sejmie zarzeka się, że łączy ich tylko przyjaźń. Choć od plotek aż huczy, posłanka Samoobrony Sandra Lewandowska swoje kontakty z klubowym kolegą Januszem Maksymiukiem nazywa tylko sympatią, wspólną pracą i zaufaniem. "Fakt" zauważył jednak, że mówi do niego: "Mój ty generale".

Ani "kotku", ani "misiaczku". Tych pieszczotliwych określeń nie usłyszy od posłanki Sandry Lewandowskiej poseł Janusz Maksymiuk. Sejmowa piękność szepcze do ucha wiceprzewodniczącemu Samoobrony czule: "Mój ty generale!" - pisze "Fakt".

O Maksymiuku mówi tylko w superlatywach. Jego zalety wynosi pod niebiosa. "Jest honorowy, dotrzymuje słowa, to wielki strateg" - rozpływa się pani poseł. Przekonuje, że gdyby większość mężczyzn posiadała podobne cechy charakteru, to miałaby problem z wyborem... Zaraz jednak gryzie się w język i dodaje, że chodzi oczywiście o wybór współpracownika w Samoobronie. Nic ponadto.

Co na to Maksymiuk? Śmieje się i mówi, że w wojsku dorobił się jedynie stopnia starszego szeregowego. A w dodatku tę jedną belkę zdobył przy kotle. Był bowiem kucharzem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj