Zamiast kupić za ok. 20 zł bilet parkingowy na cały dzień postoju w centrum Warszawy, Rafał Maserak zaparkował swoje suzuki i... beztrosko udał się na majówkę. Gdy wrócił, okazało się, że jego auto ma założoną blokadę na koło.
"To mi się zdarzyło pierwszy raz. Myślałem, że w długi majowy weekend bilety, tak jak w dni wolne, nie będą obowiązywały " - tłumaczy
"Faktowi tancerz".
Przeliczył się, bo przecież 2 maja był zwykłym dniem pracy. I żeby surowi panowie ze straży miejskiej pozwolili mu odjechać, musiał zapłacić 50 zł kary i mandat ok. 200 zł.
Przeliczył się, bo przecież 2 maja był zwykłym dniem pracy. I żeby surowi panowie ze straży miejskiej pozwolili mu odjechać, musiał zapłacić 50 zł kary i mandat ok. 200 zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|