Ten kociak to prawdziwy bohater. Gdyby nie on, rodzina Adamczyków ze Szczecina mogła zginąć. Gdy zaczęło się palić ich mieszkanie, Filemon zrobił wszystko, by ostrzec swych śpiących właścicieli.
Pożar wybuchł w środku nocy. Zapaliła się instalacja elektryczna. Gdy płomienie zaczęły ogarniać dywan, bohaterski kot zaczął przeraźliwie miauczeć. Mimo to
jego właściciele wciąż spali. Filemon wskoczył więc swojej śpiącej pani na głowę. To poskutkowało. Obudzona Weronika Adamczyk wezwała na pomoc sąsiadów, którzy ugasili pożar - opisuje
drmatyczne wydarzenia "Fakt".
"Zazwyczaj śpię bardzo mocno. W pokoiku obok spały moje ukochane wnuki. Gdyby nie Filemon, wszyscy byśmy spłonęli. Zagrożona była cała kamienica!" - opowiada dumna ze swojego kociaka pani Adamczyk. "Mój Filemon to prawdziwy bohater. Uratował nam wszystkim życie" - dodaje.
Od kilku dni kocur jest na ustach wszystkich. Pochwałom nie ma końca, a oprócz tego Filemon dostał od lokatorów swoją ulubioną czekoladę i wielki kawał surowego mięsa.
"Zazwyczaj śpię bardzo mocno. W pokoiku obok spały moje ukochane wnuki. Gdyby nie Filemon, wszyscy byśmy spłonęli. Zagrożona była cała kamienica!" - opowiada dumna ze swojego kociaka pani Adamczyk. "Mój Filemon to prawdziwy bohater. Uratował nam wszystkim życie" - dodaje.
Od kilku dni kocur jest na ustach wszystkich. Pochwałom nie ma końca, a oprócz tego Filemon dostał od lokatorów swoją ulubioną czekoladę i wielki kawał surowego mięsa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|