Piotr Rubik przeżywa dramat. Kompozytor i dyrygent popadł w konflikt z firmą, która dotychczas wydawała jego płyty i organizowała mu koncerty. Szantażem został zmuszony do opuszczenia orkiestry, z którą grał - donosi "Fakt".
Z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Świętokrzyskiej Piotr Rubik stworzył wszystkie swoje największe dzieła. Zespół nigdy nie byłby znany tylu milionom ludzi,
gdyby nie dyrygent. Rubik rozkochał w sobie publiczność tak, jak dotąd nie udało się to żadnemu przedstawicielowi muzyki poważnej.
"Tymczasem firma, z którą Piotr nagrywał, postanowiła się go pozbyć i w jego miejsce na najbliższym koncercie wprowadzić nowego dyrygenta" - mówi "Faktowi" anonimowy informator z otoczenia muzyka.
Rubik dowiedział się o planach biznesmenów i postanowił wyprzedzić ich krok. Jak twierdzi nasz informator, wysłał specjalny list do swych współpracowników, w którym złożył rezygnację ze współpracy z nimi. Czy to znaczy, że nie zobaczymy go więcej z jego orkiestrą? Nie wiadomo. Właśnie o nią walczy - pisze "Fakt".
"Tymczasem firma, z którą Piotr nagrywał, postanowiła się go pozbyć i w jego miejsce na najbliższym koncercie wprowadzić nowego dyrygenta" - mówi "Faktowi" anonimowy informator z otoczenia muzyka.
Rubik dowiedział się o planach biznesmenów i postanowił wyprzedzić ich krok. Jak twierdzi nasz informator, wysłał specjalny list do swych współpracowników, w którym złożył rezygnację ze współpracy z nimi. Czy to znaczy, że nie zobaczymy go więcej z jego orkiestrą? Nie wiadomo. Właśnie o nią walczy - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|