Znany aktor Kazimierz Kaczor popłynął "Pogorią" po Morzu Śródziemnym. "To był nadspodziewanie ciężki rejs" - wzdycha artysta.
"Fakt" przyłapał Kaczora podczas rejsu. Jakież było zdziwienie bulwarówki, gdy zamiast wysmarowanego olejkiem do opalania i odzianego w
kąpielówki, zobaczyli artystę szczelnie zakrytego grubą kurtą.
Aktor przyznaje, że zamiast zażywać słońca, przez dwa tygodnie wraz z załogą borykał się z trudnymi burzami i silnymi wiatrami. "W zasadzie przez dziesięć dni płynęliśmy na południe od buta włoskiego w mniejszym lub większym sztormie. Było od 7 do 10 stopni w skali Beauforta" - tłumaczy "Faktowi". I cieszy się z powrotu do Polski.
Aktor przyznaje, że zamiast zażywać słońca, przez dwa tygodnie wraz z załogą borykał się z trudnymi burzami i silnymi wiatrami. "W zasadzie przez dziesięć dni płynęliśmy na południe od buta włoskiego w mniejszym lub większym sztormie. Było od 7 do 10 stopni w skali Beauforta" - tłumaczy "Faktowi". I cieszy się z powrotu do Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|