Podczas zakupów w jednym z warszawskich marketów ze sprzętem RTV Zyta Gilowska pokazała, że nie przez przypadek zajmuje fotel ministra finansów. Dokonała tam cudu ekonomicznego. Aż o jedną czwartą zbiła cenę telewizora, który początkowo kosztował aż 12 699 zł.
Jak to pani wicepremier i minister finansów zrobiła? - pyta "Fakt". Siłą argumentów. Gilowska szybko przekonała kierownika sklepu, by zastosował
specjalną promocję. Ten uległ, bo pewnie był podekscytowany, że kupuje u niego sama wicepremier - przypuszcza gazeta.
"Fakt" dowiedział się, że Zyta Gilowska mogła zapłacić za ten telewizor 9999 złotych. To się dopiero nazywa oszczędność!
"Fakt" dowiedział się, że Zyta Gilowska mogła zapłacić za ten telewizor 9999 złotych. To się dopiero nazywa oszczędność!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|