No i stało się. Jedna z najlepszych partii Holywood, przeurocza Uma Thurman, znów jest sama. Właśnie wyszło na jaw, że jej związek z długoletnim chłopakiem, hotelarzem Andre Balazsem, to już przeszłość.
Widać, pięknej gwieździe "Kill Billa", w którym grała mściwą Czarną Mambę, podobnie jak w filmie, tak i w prawdziwym życiu, nie wiedzie się w związkach z mężczyznami. Bo o ile z Balazsem była przez ostatnie trzy lata (a właściwie raz była, raz nie była), tak ma za sobą już dwa nieudane małżeństwa - z aktorami Gary'm Oldmanem i Ethanem Hawke.
Czy wreszcie znajdzie tego jednego jedynego? Życzymy jej z całego serca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|