Dziennik Gazeta Prawana logo

Przylot Toma Cruise'a sparaliżował Rzym

12 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To absolutne szaleństwo. Rzym niemal stanął na głowie. Dlaczego? Bo do hotelu Hassler przyjechał sam Tom Cruise, który niedaleko Wiecznego Miasta ma się ożenić ze słodką Katie Holmes.

Tłumy fotoreporterów i zwykłych fanów Cruise'a od rana polują na niego przy wejściu do hotelu. Policja przestaje panować nad gęstniejącym tłumem miłośników pilota z "Top gun". Wszyscy chcą go mieć na zdjęciu. A najlepiej razem z jego trójką dzieci (dwoje adoptowanych) i ich babcią, czyli matką Cruise'a, którzy przylecieli z USA z aktorem. Bo na razie nie da się ustrzelić narzeczonych razem - Katie Holmes przyjedzie dopiero przed samym ślubem.

Dlatego państwo młodzi mogą się jeszcze spodziewać podobnych tłumów wokół bajecznego zamku nad jeziorem Bracciano (okolice Rzymu), gdzie powiedzą sobie "tak" w najbliższą sobotę. Ale to jest cena sławy i szczęścia, którego ludzie chcą być świadkami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj