Dziennik Gazeta Prawana logo

Kinga Rusin wróciła na stok

12 października 2007, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Drobna narciarka z zawrotną prędkością szusuje pomiędzy gęsto porozstawianymi na stoku bramkami. Bo slalom to dla Kingi Rusin bułka z masłem. Piękna dziennikarka TVN narciarstwem pasjonuje się od dzieciństwa. Ale dopiero po rozwodzie z Tomaszem Lisem na dobre wróciła na stok.
Właśnie spędziła fantastyczny tydzień w Alpach, gdzie z córeczkami Igą i Polą jeździła po kilka godzin dziennie. "Narty nigdy nie były pasją mojego byłego męża, dlatego przez ostatnie dwanaście lat jeździłam rzadko i tylko turystycznie. Teraz znowu trenuję intensywnie. Swoją miłością do białego szaleństwa zaraziłam córeczki" - mówi "Faktowi" Kinga Rusin.

Prowadząca "Dzień Dobry TVN" od dwóch lat należy do Warszawskiego Klubu Narciarskiego. Szusuje z taką gracją, że mimo kasku i ogromnych, zakrywających jej twarz gogli, zwraca uwagę wszystkich narciarzy na stoku.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj