Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazdor z "M jak miłość" miał być księdzem

12 października 2007, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kto by się spodziewał, że taki amant chciał być kiedyś księdzem! Przemek Cypryański, aktor serialu "M jak miłość" i obiekt westchnień wielu Polek wyznał "Faktowi", że od dziecka służył do mszy. I o mały włos komży nie zamienił na sutannę.
Postanowił, że zostanie księdzem mając zaledwie pięć lat. Matka zapisała go do ministrantów w jego rodzinnej parafii we wsi Marzenin koło Poznania. Ale prawdziwe powołanie poczuł jako dziesięciolatek. Marzenin odwiedził wtedy sam prymas Polski kardynał Józef Glemp. Cypryański wyznaje, że spotkanie z dostojnikiem zrobiło na nim ogromne wrażenie.

Jednak myśl o wstąpieniu do seminarium wyparowała, gdy zaczął dorastać. Z oczywistych przyczyn. Trudno dziś wyrokować, jakim byłby księdzem. Ale jedno jest pewne. Jako filmowy amant dorobił się już sporego grona wielbicielek.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj