Ślub Michała Wiśniewskiego i Ani Świątczak w USA zaplanowany na 10 marca zbliża się wielkimi krokami. Cała rodzina Wiśniewskich żyje przygotowaniami od miesięcy. Ale na uroczystości zabraknie matki pana młodego. Grażynie Wiśniewskiej właśnie odmówiono wydania amerykańskiej wizy.
"Jestem zdruzgotana, w takim dniu nie być przy synu" - mówi w rozmowie z "Faktem" Grażyna Wiśniewska.
Drugi, po cywilnym w lipcu ubiegłego roku, ślub Michała i Ani to spełnienie ich marzeń. Od początku pragnęli uroczystości w bardziej doniosłej oprawie niż ceremonia w zaciszu domu. Na koncertujących po USA i Kanadzie lidera i wokalistkę Ich Troje czeka sala weselna, zarezerwowana w ekskluzywnym MGM Casino w Las Vegas. Zamówione zostało wykwintne menu, od kuchni międzynarodowej do tradycyjnej polskiej. Od dawna gotowe są już stroje nowożeńców - bogato zdobiona kryształkami Svarowskiego sukienka Ani i klasyczny garnitur Michała.
Wiśniewscy mają też zamiar zaszaleć z fryzurami, stylizowanymi na Evitę Peron i... Elvisa Presleya. Wszystko jest więc zapięte na ostatni guzik, łącznie z listą 70 gości, najbliższych przyjaciół i rodziny. Ale wszystko wskazuje na to, że jednego z najważniejszych gości zabraknie.
"Złożyłam w ambasadzie amerykańskiej podanie o wizę wraz z zaproszeniem od Michała. Urzędnik spytał mnie, na czyim utrzymaniu jestem. Odpowiedziałam, że na syna utrzymaniu. I po tej krótkiej rozmowie wręczył mi odmowę wydania wizy" - rozpacza matka Michała, Grażyna . "Napisali, że <nie wykazałam się odpowiednio mocnymi więziami społecznymi, ekonomicznymi i rodzinnymi istniejącymi poza Stanami Zjednoczonymi>. Byłam zszokowana, gdy czytałam odmowę Michałowi. Nie mogę się z tym pogodzić!" - żali się Grażyna. - "Przecież chodzi tylko o 3-dniowy pobyt na ślubie syna"
Od takiej decyzji nie ma odwołania. Jedynym ratunkiem może być indywidualna rozmowa z konsulem. "Trzeba spróbować wszystkiego. Nie potrafię wyobrazić sobie, żeby mojej mamy nie było ze mną w takim dniu" - mówi Michał.
Drugi, po cywilnym w lipcu ubiegłego roku, ślub Michała i Ani to spełnienie ich marzeń. Od początku pragnęli uroczystości w bardziej doniosłej oprawie niż ceremonia w zaciszu domu. Na koncertujących po USA i Kanadzie lidera i wokalistkę Ich Troje czeka sala weselna, zarezerwowana w ekskluzywnym MGM Casino w Las Vegas. Zamówione zostało wykwintne menu, od kuchni międzynarodowej do tradycyjnej polskiej. Od dawna gotowe są już stroje nowożeńców - bogato zdobiona kryształkami Svarowskiego sukienka Ani i klasyczny garnitur Michała.
Wiśniewscy mają też zamiar zaszaleć z fryzurami, stylizowanymi na Evitę Peron i... Elvisa Presleya. Wszystko jest więc zapięte na ostatni guzik, łącznie z listą 70 gości, najbliższych przyjaciół i rodziny. Ale wszystko wskazuje na to, że jednego z najważniejszych gości zabraknie.
"Złożyłam w ambasadzie amerykańskiej podanie o wizę wraz z zaproszeniem od Michała. Urzędnik spytał mnie, na czyim utrzymaniu jestem. Odpowiedziałam, że na syna utrzymaniu. I po tej krótkiej rozmowie wręczył mi odmowę wydania wizy" - rozpacza matka Michała, Grażyna . "Napisali, że <nie wykazałam się odpowiednio mocnymi więziami społecznymi, ekonomicznymi i rodzinnymi istniejącymi poza Stanami Zjednoczonymi>. Byłam zszokowana, gdy czytałam odmowę Michałowi. Nie mogę się z tym pogodzić!" - żali się Grażyna. - "Przecież chodzi tylko o 3-dniowy pobyt na ślubie syna"
Od takiej decyzji nie ma odwołania. Jedynym ratunkiem może być indywidualna rozmowa z konsulem. "Trzeba spróbować wszystkiego. Nie potrafię wyobrazić sobie, żeby mojej mamy nie było ze mną w takim dniu" - mówi Michał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|