Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Krawczyk: Nie pozwalają mi ochrzcić wnuka

12 października 2007, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szczęście trwało krótko. Krzysztof Krawczyk junior i jego żona Ola Krawczyk wytrzymali ze sobą zaledwie kilka dni. Znowu mieszkają oddzielnie. Ale największy dramat przeżywa Krzysztof Krawczyk senior. Nie może widywać wnuka. Nie pozwolono mu nawet go ochrzcić.

"Nie czułem się dziadkiem, dopóki nie zobaczyłem Bartusia. Wystarczyło jednak, że popatrzyłem na to pogodne, słodkie dziecko, na jego roześmiane oczy, i coś we mnie pękło. A gdy wyciągnął do mnie swoje małe rączki, po prostu oszalałem. Słyszałem, że z facetami, kiedy rodzą im się wnuki, dzieje się coś takiego. Teraz sam tego doświadczyłem" - zwierza się "Faktowi" Krzysztof Krawczyk.

Piosenkarz bardzo się ucieszył, gdy dowiedział się, że jego syn znowu mieszka ze swoją żoną. Miał nadzieję, że kilka ostatnich miesięcy, które spędzili oddzielnie, czegoś ich nauczyły. "Nie ma większego dobra niż rodzina, a tam przecież jest już dziecko. Mam nadzieję, że im się uda, że zmądrzeli, spróbują dogadać się nawet ze względu na Bartusia" - mówił wtedy "Faktowi".

Natychmiast też postanowił działać. Powiedział młodym, że kupi im mieszkanie w Kole, które będzie zapisane na niego, a jak Bartosz Krawczyk skończy 18 lat, stanie się jego własnością. Zaproponował też Oli Fraszyńskiej, swojej synowej, że pomoże jej znaleźć pracę, zrobić prawo jazdy, a w nagrodę za zdany egzamin kupi jej samochód.

"Zdziwiło mnie, że nie wykazała entuzjazmu, a później dowiedziałem się, że mimo iż młodzi mieszkają ze sobą, nie wycofali pozwu rozwodowego. Wtedy zrozumiałem, że z tego nic nie będzie" - mówi zrezygnowanym głosem Krzysztof Krawczyk.

Jednak prawdziwym szokiem była rozmowa z synową o chrzcie wnuka. Ola Fraszyńska odrzuciła prośbę piosenkarza, by wspólnie zanieśli Bartka do kościoła. Powiedziała, że żadnego sakramentu w Kościele rzymskokatolickim nie będzie, ponieważ ona jest świadkiem Jehowy. "To dla mnie prawdziwy szok. Jestem człowiekiem głęboko wierzącym i nie do pomyślenia jest dla mnie, żeby mój wnuk był poza wspólnotą wiary swojego dziadka. To mnie tak poruszyło, że nie mogę spać" - mówi "Faktowi" Krawczyk.

Nie wie, kiedy będzie mógł następnym razem zobaczyć wnuka, bo synowa nie chce tego spotkania. "Nie mam nawet zdjęcia Bartusia, bo Ola nie pozwoliła mi go nigdy zrobić. Mówiła, że chcę wykorzystać swojego wnuka do celów marketingowych" - wyznaje łamiącym się głosem gwiazdor.

Ola Fraszyńska, synowa Krzysztofa Krawczyka, nie chce rozmawiać z dziennikarzami. "Zrobiłam wszystko, żeby ratować małżeństwo, nie udało mi si" - mówi tylko i odkłada słuchawkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj