Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Urbański - pił, więc pojechał metrem

12 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pasażerowie warszawskiego metra, którzy w poniedziałkową noc nagle zobaczyli gwiazdę, nie mieli przywidzeń. To Hubert Urbański wracał do domu po imprezie komunikacją miejską.
Urbański pojawił się na stacji metra Politechnika około godziny 23 - pisze "Fakt". Prowadzący program "Taniec z gwiazdami" podreptał chwilę po pustawym o tej porze peronie, po czym usiadł na ławeczce, grzecznie czekając na pociąg.

Miał prawo być zmęczony po całym dniu wypełnionym pracą, a zakończonym elegancką imprezą. Tylko że nasze gwiazdy po imprezach zwykle zachowują się inaczej. Niezależnie od tego, jak dużo wypiją - wracają do domów taksówkami lub - co gorsza - same prowadzą auta. Ale nocne ekscesy to zabawa nie dla Urbańskiego - pisze "Fakt".
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj