Znany z serialu "Niania" i "Na dobre i na złe" przystojniak Tomasz Kot został pantoflarzem. Grzecznie chodzi z żoną po zakupy, taszczy wypełnione po brzegi siaty i aż pręży się z dumy, że za cztery miesiące zostanie ojcem.
Ślub Tomasza Kota z Agnieszką Olczyk odbył się w najgłębszej tajemnicy w Częstochowie we wrześniu ubiegłego roku. I od tej pory trwa małżeńska sielanka.
Młodzi urządzili się w przytulnym mieszkanku na warszawskim Mokotowie i spędzają ze sobą każdą wolną chwilę. Mimo że Tomasz ma jako aktor mnóstwo zajć - gra w serialu i w teatrze,
znajduje czas na tak prozaiczne rzeczy, jak choćby zakupy. Robi je z Agnieszką w sklepie nieopodal domu.
"Razem wyglądają prześlicznie. Widać, że Tomek jest naprawdę szczęśliwy" - mówi informator "Faktu". "I bardzo troszczy się o spodziewającą się dziecka Agnieszkę" - przyznaje.
Gdy żona łapie lżejsze pakunki, on sam dźwiga najcięższe siatki. Pamięta też, żeby otworzyć żonie drzwi samochodu. O takim mężczyźnie większość kobiet może tylko pomarzyć.
"Razem wyglądają prześlicznie. Widać, że Tomek jest naprawdę szczęśliwy" - mówi informator "Faktu". "I bardzo troszczy się o spodziewającą się dziecka Agnieszkę" - przyznaje.
Gdy żona łapie lżejsze pakunki, on sam dźwiga najcięższe siatki. Pamięta też, żeby otworzyć żonie drzwi samochodu. O takim mężczyźnie większość kobiet może tylko pomarzyć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|