Czy Irlandczycy zakochają się w bohaterach "Pierwszej miłości” tak samo jak Rosjanie, którzy polubili "M jak miłość” ? Pewne jest jedno: kolejna polska produkcja trafia za granicę. Zamiast wydawać fortunę na zagraniczne licencje, może wreszcie polskie telewizje same zaczną na nich zarabiać.
"First love” - tak zapewne będzie brzmiał tytuł kupionego przez irlandzką telewizję RTE serialu "Pierwsza miłość”. Grupa ATM, producent tasiemca nadawanego w Polsacie, właśnie sprzedała licencję na 10 odcinków. Na tym nie koniec, telenowelą interesują się też Rosjanie i Francuzi.
Co skusiło Irlandczyków? - "Przede wszystkim wysoka oglądalność w Polsce" - przyznaje Dorota Kurzewska, wiceprezes ATM. Według badań serial ten ściąga przed telewizory w Polsce 3,2 mln widzów. "Irlandia i Polska są krajami podobnymi kulturowo. Najwidoczniej problemy i mentalność bohaterów serialu są bliskie mieszkańcom obu krajów" - dodaje Kurzewska. Tak zapewne jest, zważywszy na tysiące Polaków, którzy pojechali do Irlandii do pracy i zaczynają już asymilować się z lokalnymi społecznościami.