Aktorka Joanna Jabłczyńska i surfer Aleks Grynis nie są już parą, ale wciąż mają wspólne mieszkanie. Z powodu rozstania nie zamierzają go sprzedawać i dzielić się pieniędzmi.
Choć kilka tygodni temu rozstali się, wciąż są ze sobą w kontakcie. Widać Joasia Jabłczyńska potrafi rozstać się z klasą. Z niedoszłym mężem Aleksem
Grynisem łączą ją nie tylko wspomnienia, ale i wspólne interesy.
Para niedawno kupiła duży apartament na warszawskim Mokotowie. Ale po zerwaniu wcale nie zamierza dzielić majątku! Ich wspólne gniazdko warte jest prawie milion złotych!
"Na razie nic z nim nie robimy. Nie będziemy go teraz sprzedawać, nie ma pośpiechu" - wyjaśnia w rozmowie z "Faktem" przystojny surfer. I zapewnia, że wciąż darzą się z Joasią wzajemnym szacunkiem.
"Bardzo dobrze się rozumiemy" - dodaje.
Para niedawno kupiła duży apartament na warszawskim Mokotowie. Ale po zerwaniu wcale nie zamierza dzielić majątku! Ich wspólne gniazdko warte jest prawie milion złotych!
"Na razie nic z nim nie robimy. Nie będziemy go teraz sprzedawać, nie ma pośpiechu" - wyjaśnia w rozmowie z "Faktem" przystojny surfer. I zapewnia, że wciąż darzą się z Joasią wzajemnym szacunkiem.
"Bardzo dobrze się rozumiemy" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl