Superprzystojny komisarz Zawada z serialu "Kryminalni", czyli Marek Włodarczyk, trafił w ramiona pięknej brunetki. Choć na wielki bankiet w warszawskim hotelu Victoria przyszedł z żoną, bawił się z inną piękną kobietą.
"Zawsze otacza mnie wiele pięknych brunetek" - wykręcał się Marek Włodarczyk pytany przez "Fakt", skąd się wzięła u jego boku
owa dama. Pewnie zapomniał, że dwa miesiące temu, kiedy "Fakt" przyłapał tę samą brunetkę w objęciach gwiazdora, tłumaczył się tak samo. Teraz jednak serialowy komisarz
już nie mógł udawać, że jej nie zna.
"Napiszcie, że to jest tajemnicza Kasia..." - rzucił.
Co na to wszystko żona? Niczego nie widziała, bo tuż po północy opuściła bankiet. Dlaczego? "Gdy się wcześniej wychodzi, mogą być ku temu różne powody" - tłumaczy aktor i najwyraźniej szuka jakiejś dobrej wymówki: "Może się źle czuła?"
Ciekawe, co będzie, jak do czasu następnego bankietu żona Włodarczyka podreperuje zdrowie na tyle, że pozwoli jej ono wytrwać przy boku męża aż do końca imprezy. I czy wtedy Kasia nie poczuje się na tyle źle, że pójdzie sobie do domu - zastanawia się "Fakt".
"Napiszcie, że to jest tajemnicza Kasia..." - rzucił.
Co na to wszystko żona? Niczego nie widziała, bo tuż po północy opuściła bankiet. Dlaczego? "Gdy się wcześniej wychodzi, mogą być ku temu różne powody" - tłumaczy aktor i najwyraźniej szuka jakiejś dobrej wymówki: "Może się źle czuła?"
Ciekawe, co będzie, jak do czasu następnego bankietu żona Włodarczyka podreperuje zdrowie na tyle, że pozwoli jej ono wytrwać przy boku męża aż do końca imprezy. I czy wtedy Kasia nie poczuje się na tyle źle, że pójdzie sobie do domu - zastanawia się "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|