Dziennik Gazeta Prawana logo

Słonica u kosmetyczki

12 października 2007, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy ważąca trzy i pół tony słonica może uwielbiać pedicure? Oczywiście, że tak. Katka, która przyjechała do Gdańska z Francji, zachowuje się jak prawdziwa kobieta. Uwielbia zabiegi pielęgnacyjne, a te u stóp w szczególności.
Od chwili, gdy trzy miesiące temu zamieszkała w gdańskim zoo, codziennie przed południem wypatruje swojego opiekuna gotowa do opiłowywania paznokci. Jana Włodarczyka pokochała jak członka stada i zrobi dla niego wszystko. Wystarczy jedna komenda, a posłusznie podstawia ogromne nogi. Wtedy w ruch idą ogromne pilniki i ścieraczki do pięt.

"Masowanie stóp, opiłowywanie paznokci i ścieranie skóry z pięt sprawia jej ogromną przyjemność. Całe szczęście, bo taki zabieg jest konieczny" - uśmiecha się pan Jan. Taki słoniowy pedicure trwa dwie i pół godziny. Słonica dobrze wie, że to dla jej dobra, bo paznokcie zarastają, a to grozi poważnymi ranami. Nie przeszkadza jej to jednak domagać się nagrody za okazywaną cierpliwość. I dostaje ją. Po każdej wypielęgnowanej nodze - kilka jabłek.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj