Nic tak nie cieszy Magdaleny Cieleckiej jak widok samej siebie. Aby nie nosić ze sobą lustra lub nie czekać na komplement, Magda zabiera więc ze sobą gazetę ze swoimi pięknie wystylizowanymi i starannie opracowanymi komputerowo zdjęciami.
Kilka dni temu "Fakt" zauważył Cielecką, gdy relaksowała się przy basenie jednego z ekskluzywnych zakopiańskich hoteli. Z wielkim zadowoleniem
studiowała olbrzymie zdjęcie wyfiokowanej... Cieleckiej w roli modelki.
Nikt nie może jej jednak posądzić o próżność, bo Magda wybrała bardzo ustronne miejsce, aby podziwiać samą siebie. Na brzegu pustego basenu nie niepokojona przez nikogo mogła w spokoju napawać się swoją urodą i docenić kunszt komputerowych grafików.
Mogła też poczytać o sobie, że jest piękna, mądra oraz wyjątkowo utalentowana. Po takiej lekturze każdemu poprawiłoby się samopoczucie, więc Magda opuściła salę uśmiechnięta i naprawdę zrelaksowana.
Nikt nie może jej jednak posądzić o próżność, bo Magda wybrała bardzo ustronne miejsce, aby podziwiać samą siebie. Na brzegu pustego basenu nie niepokojona przez nikogo mogła w spokoju napawać się swoją urodą i docenić kunszt komputerowych grafików.
Mogła też poczytać o sobie, że jest piękna, mądra oraz wyjątkowo utalentowana. Po takiej lekturze każdemu poprawiłoby się samopoczucie, więc Magda opuściła salę uśmiechnięta i naprawdę zrelaksowana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|