W sobotnie popołudnie spotkaliśmy Anię przed jej domem w podwarszawskiej Kobyłce. Była sama - nie towarzyszył jej tym razem jej partner i ojciec maleństwa aktor Piotr Gąsowski (43 l.) Tancerka dźwigała ciężkie siaty, ale robiła to z nieprawdopodobną lekkością! To dla niej żaden wysiłek i choć kobiety w ciąży powinny bardziej na siebie uważać, Ania w ogóle się nie oszczędza. Już od początku ciąży deklarowała przecież, że czuje się świetnie i nie zamierza rezygnować z aktywności fizycznej. Jeszcze w sylwestra prowadziła wraz z Gąsowskim imprezę w jednym z hoteli w Szczyrku - pisze "Fakt".
I - mimo że do porodu coraz bliżej - wciąż czuje się świetnie, a stan błogosławiony najwyraźniej jej służy. I całe szczęście, bo nawał zajęć, jakiemu musi sprostać jej ukochany, nie pozwala mu spędzać z nią zbyt dużo czasu. Niemal cały grudzień spędził na wojażach po obu Amerykach. Do kraju zjechał przed świętami, ale - jak twierdzą jego znajomi - wkrótce wybiera się na narty. Ania w pełni akceptuje ten stan rzeczy. Wie, że Piotr to facet, który potrzebuje dużo swobody i czasu dla siebie. Dlatego ich związek kwitnie i wkrótce zostanie zwieńczony nie tylko narodzinami potomka, ale także hucznym weseliskiem.