Miniaturowy aktor Verne Troyer, który zasłynął rolą demonicznego Mini-Ja w filmach o przygodach szpiega Austina Powersa, ma całkiem spory problem. Już po raz drugi trafił na alkoholowy odwyk.
Mały ciałem, ale może sporo wypić. Verne Troyer, którego widzowie już chyba zawsze będą kojarzyć z Mini-Ja, żywiołowym klonem doktora Zło, od kilku lat ma
poważny problem z alkoholem.
Sława, którą odniósł w takich filmach, jak "Austin Powers - szpieg, który nie umiera nigdy" oraz "Austin Powers i Złoty Członek", nie wyszła mu na dobre.
Mini-Ja po raz pierwszy trafił na odwyk w 2002 roku. Wtedy to, między innymi przez alkohol, zakończyło się jego małżeństwo z modelką Genevievie Gallen.
Wydawało się, że Troyer wyjdzie w końcu na prostą, ale krótko potem znowu zaczął pić. Teraz ukochany przez wielu widzów aktor rozpoczyna walkę z uzależnieniem od początku i tym razem zamierza ją wygrać.
Sława, którą odniósł w takich filmach, jak "Austin Powers - szpieg, który nie umiera nigdy" oraz "Austin Powers i Złoty Członek", nie wyszła mu na dobre.
Mini-Ja po raz pierwszy trafił na odwyk w 2002 roku. Wtedy to, między innymi przez alkohol, zakończyło się jego małżeństwo z modelką Genevievie Gallen.
Wydawało się, że Troyer wyjdzie w końcu na prostą, ale krótko potem znowu zaczął pić. Teraz ukochany przez wielu widzów aktor rozpoczyna walkę z uzależnieniem od początku i tym razem zamierza ją wygrać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|