Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest mały, a ma wielki problem

12 października 2007, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miniaturowy aktor Verne Troyer, który zasłynął rolą demonicznego Mini-Ja w filmach o przygodach szpiega Austina Powersa, ma całkiem spory problem. Już po raz drugi trafił na alkoholowy odwyk.
Mały ciałem, ale może sporo wypić. Verne Troyer, którego widzowie już chyba zawsze będą kojarzyć z Mini-Ja, żywiołowym klonem doktora Zło, od kilku lat ma poważny problem z alkoholem.

Sława, którą odniósł w takich filmach, jak "Austin Powers - szpieg, który nie umiera nigdy" oraz "Austin Powers i Złoty Członek", nie wyszła mu na dobre.

Mini-Ja po raz pierwszy trafił na odwyk w 2002 roku. Wtedy to, między innymi przez alkohol, zakończyło się jego małżeństwo z modelką Genevievie Gallen.

Wydawało się, że Troyer wyjdzie w końcu na prostą, ale krótko potem znowu zaczął pić. Teraz ukochany przez wielu widzów aktor rozpoczyna walkę z uzależnieniem od początku i tym razem zamierza ją wygrać.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj