Krzysztof Ibisz ma dość podrażnionego gardła, kiepskiej kondycji i nieprzyjemnego zapachu papierosowego utrzymującego się na ubraniu. Popularny telewizyjny prezenter zdradza "Faktowi", że w nowym roku postanowił rozstać się z nikotyną.
Ale to nie koniec zmian, jakie dziennikarz zaplanował na 2007 rok. Ibisz nie tylko rozstanie się z rakotwórczym dymem, ale też nauczy się gotować i będzie spędzał
więcej czasu na siłowni!
Parę miesięcy temu spotkaliśmy Ibisza w jednej z warszawskich siłowni. Ćwiczył mięśnie i wyciskał z siebie siódme poty na bieżni. Postawa godna pochwały, tylko że... zaraz po wyjściu z sali treningowej dziennikarz zapalił papierosa.
Gwiazdor obiecuje na łamach "Faktu", że w nowym roku więcej tego nie zrobi. "Do tej pory chodziłem do siłowni trzy razy w tygodniu. Od nowego roku postanowiłem zwiększyć dawkę i zacząć ćwiczyć pięć razy w tygodniu. To wiąże się z rzuceniem popalania" - mówi prezenter Polsatu. "Nie ukrywam, że zdarza mi się popalać, zwłaszcza w towarzystwie. Mimo iż ilość wypalanych przeze mnie papierosów jest znikoma, mój trener powiedział, że aby osiągnąć lepsze wyniki konieczne jest wyeliminowanie papierosów. Tak też zrobiłem" - dodaje.
Parę miesięcy temu spotkaliśmy Ibisza w jednej z warszawskich siłowni. Ćwiczył mięśnie i wyciskał z siebie siódme poty na bieżni. Postawa godna pochwały, tylko że... zaraz po wyjściu z sali treningowej dziennikarz zapalił papierosa.
Gwiazdor obiecuje na łamach "Faktu", że w nowym roku więcej tego nie zrobi. "Do tej pory chodziłem do siłowni trzy razy w tygodniu. Od nowego roku postanowiłem zwiększyć dawkę i zacząć ćwiczyć pięć razy w tygodniu. To wiąże się z rzuceniem popalania" - mówi prezenter Polsatu. "Nie ukrywam, że zdarza mi się popalać, zwłaszcza w towarzystwie. Mimo iż ilość wypalanych przeze mnie papierosów jest znikoma, mój trener powiedział, że aby osiągnąć lepsze wyniki konieczne jest wyeliminowanie papierosów. Tak też zrobiłem" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl