Doda Elektroda potrafi zrazić do siebie wszystkich. Nawet tych, którzy dotąd stali za nią murem i dzięki którym osiągnęła sukces - pisze "Fakt". Właśnie rozstała się z menedżerem Maciejem Durczakiem. "Zakończyłem współpracę z Dodą" - potwierdza mężczyzna.
Durczak to bardzo ceniony w branży menedżer. Podczas trzyletniej współpracy wyniósł zespół Virgin na szczyt, zapełniając jego kalendarz po brzegi występami za
kilkadziesiąt tysięcy złotych każdy.
Ale tarcia między Durczakiem a Dodą trwały już od dawna. Rabczewska uważa ponoć, że z pieniędzy, które zarabia, za dużo idzie na uposażenie menedżera. Doszła też do wniosku, że zespół, którego karierę Durczak budował przez trzy lata, nie jest jej do niczego potrzebny. I że podoła karierze solowej. Fanaberie wokalistki spowodowały, że nawet taki profesjonalista jak Durczak załamał ręce. I dał sobie z tą awanturnicą spokój.
Ale tarcia między Durczakiem a Dodą trwały już od dawna. Rabczewska uważa ponoć, że z pieniędzy, które zarabia, za dużo idzie na uposażenie menedżera. Doszła też do wniosku, że zespół, którego karierę Durczak budował przez trzy lata, nie jest jej do niczego potrzebny. I że podoła karierze solowej. Fanaberie wokalistki spowodowały, że nawet taki profesjonalista jak Durczak załamał ręce. I dał sobie z tą awanturnicą spokój.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|