Choć jest pierwszą damą i mieszka w pałacu, niczym nie różni się od większości Polek! Bo Maria Kaczyńska, nawet tu, w Pałacu Prezydenckim, trzyma domową kasę i decyduje, na co ją przeznaczyć. I jak każda kobieta lubi wydawać pieniądze - pisze "Fakt".
"Choć to mężczyźni nadal są głowami rodzin i to na nich spada ciężar zarabiania pieniędzy, to kobiety decydują, na co je wydawać" - mówi dr
Ewa Lisowska ze Szkoły Głównej Handlowej.
Nie inaczej jest w domu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "W naszej rodzinie głównie ja zajmuję się domowym budżetem. Sposób wydawania pieniędzy nie różni się zasadniczo od czasów, gdy mąż był prezydentem Warszawy. Jednak o tym, na co wydać pieniądze, najczęściej decyduje samo życie" - zwierza się "Faktowi" Maria Kaczyńska.
I szczerze przyznaje: "Zawsze lubiłam robić zakupy i nie zmieniłam się, z tym że teraz mam mniej czasu i nie mogę tak swobodnie jak kiedyś poruszać się po sklepach" - ubolewa Maria Kaczyńska. Pani prezydentowa z reguły robi zakupy w małych sklepikach w okolicy pałacu. "Kiedyś na większe zakupy wybierałam się do hipermarketów, ale tam często wydaje się więcej, niż było planowane" - mówi.
I nawet teraz, gdy jest pierwszą damą, Maria Kaczyńska ma na głowie świąteczne zakupy i prezenty. "Te staram się planować, ale czasem działam pod wpływem impulsu. Z roku na rok obiecuję sobie, że prezenty gwiazdkowe kupię wcześniej, by nie robić tego w ostatniej chwili. Jednak nie bardzo mi się to udaje..."
Nie inaczej jest w domu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "W naszej rodzinie głównie ja zajmuję się domowym budżetem. Sposób wydawania pieniędzy nie różni się zasadniczo od czasów, gdy mąż był prezydentem Warszawy. Jednak o tym, na co wydać pieniądze, najczęściej decyduje samo życie" - zwierza się "Faktowi" Maria Kaczyńska.
I szczerze przyznaje: "Zawsze lubiłam robić zakupy i nie zmieniłam się, z tym że teraz mam mniej czasu i nie mogę tak swobodnie jak kiedyś poruszać się po sklepach" - ubolewa Maria Kaczyńska. Pani prezydentowa z reguły robi zakupy w małych sklepikach w okolicy pałacu. "Kiedyś na większe zakupy wybierałam się do hipermarketów, ale tam często wydaje się więcej, niż było planowane" - mówi.
I nawet teraz, gdy jest pierwszą damą, Maria Kaczyńska ma na głowie świąteczne zakupy i prezenty. "Te staram się planować, ale czasem działam pod wpływem impulsu. Z roku na rok obiecuję sobie, że prezenty gwiazdkowe kupię wcześniej, by nie robić tego w ostatniej chwili. Jednak nie bardzo mi się to udaje..."
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|