Andrzej "Piasek" Piaseczny na scenie potrafi dać z siebie wszystko! Pokazuje więcej, niż na koncercie publika zwykła oglądać. "Fakt" podejrzał, że podczas nagrania programu "Sylwester z jedynką" piosenkarz szalał na scenie w rozprutych spodniach.
A wszystko przez wyjątkowy zapał i wrodzoną żywiołowość artysty. Oraz, oczywiście, przez zamiłowanie do przyciasnych spodni. Andrzej wytrwale skakał po scenie,
darł się na całe gardło, aż tu naraz: trach! Rozdarł sobie spodnie! I to w najbardziej dla faceta strategicznym miejscu.
Z rozprutych pantalonów śmiało wychyliła się osobista bielizna wokalisty. Ale mimo tej niefortunnej wpadki "Piasek" - jako profesjonalista z prawdziwego zdarzenia - bez mrugnięcia okiem dokończył występ.
Z rozprutych pantalonów śmiało wychyliła się osobista bielizna wokalisty. Ale mimo tej niefortunnej wpadki "Piasek" - jako profesjonalista z prawdziwego zdarzenia - bez mrugnięcia okiem dokończył występ.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|