Piękna tancerka Aneta Piotrowska w jedno popołudnie wydała ponad 700 zł na świąteczne zakupy! - wyliczył "Fakt". Choć jej portfel znacznie schudł, to przynajmniej prezenty ma już z głowy.
Laureatkę trzeciej edycji "Tańca z gwiazdami" przyłapaliśmy na buszowaniu w jednym z warszawskich centrów handlowych."Świąteczne zakupy
mam już prawie za sobą" - mówi w rozmowie z "Faktem" tancerka. A to w jej przypadku nie lada wyczyn. Aneta ma do obdarowania wielką rodzinę.
"Prezenty musiałam zacząć kupować już dwa tygodnie temu. Byłam jeszcze wtedy w Hongkongu. Teraz brakowało mi już dosłownie kilku drobiazgów" - wyjaśnia. W Warszawie Aneta kupiła między innymi buty i dżinsy dla swej siostrzenicy, świeczki i kilka flakoników perfum, między innymi dla mamy.
Sama dźwigała wszystkie wielkie torby z podarkami. Zawiezie je do swej rodzinnej miejscowości pod Gdynią, gdzie wraz z najbliższymi spędzi Boże Narodzenie. A tuż po świętach rzuci się z powrotem w wir obowiązków. Zatańczy bowiem w piątej edycji "Tańca z gwiazdami". I na pewno szybko załata dziurę, którą w jej domowym budżecie spowodowały gwiazdkowe zakupy!
"Prezenty musiałam zacząć kupować już dwa tygodnie temu. Byłam jeszcze wtedy w Hongkongu. Teraz brakowało mi już dosłownie kilku drobiazgów" - wyjaśnia. W Warszawie Aneta kupiła między innymi buty i dżinsy dla swej siostrzenicy, świeczki i kilka flakoników perfum, między innymi dla mamy.
Sama dźwigała wszystkie wielkie torby z podarkami. Zawiezie je do swej rodzinnej miejscowości pod Gdynią, gdzie wraz z najbliższymi spędzi Boże Narodzenie. A tuż po świętach rzuci się z powrotem w wir obowiązków. Zatańczy bowiem w piątej edycji "Tańca z gwiazdami". I na pewno szybko załata dziurę, którą w jej domowym budżecie spowodowały gwiazdkowe zakupy!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|