Wysłali śmigłowiec po Xi Shuna, najwyższego człowieka świata (2 metry 36 cm). Wierzyli, że ma tak długie ręce, że da radę sięgnąć do brzucha delfina i wyciągnąć z niego śmieci. A Xi od razu zgodził się pomóc.
Pracownicy delfinarium obwiązali szczęki delfina ręcznikami i trzymali jego pysk otwarty, by zwierzak nie pogryzł ratownika. A Xi ściągnął koszulę i wsunął dłoń w paszczę. Po chwili poczuł, że jego dłoń dotyka śmieci w żołądku. I powoli je wyciągnął. Potem zajął się drugim zwierzakiem. Jego także uratował. Weterynarze mówią, że nawet jeśli pozostały jakieś drobne resztki, to ssaki je strawią.
Xi nie chciał żadnej nagrody za pomoc. Wystarczyło mu, że zobaczył, jak delfiny znów radośnie brykają w wodzie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
