Mamy złe wiadomości dla wielbicielek Grzegorza Zięby z "Na Wspólnej". Postać już wkrótce zniknie z ekranu, bo wcielający się w tę rolę Leszek Lichota ma już dość grania w TVN-owskim serialu. "Mam już inne plany zawodowe. Odchodzę" - mówi "Faktowi".
Lichota weźmie udział już tylko w kilku dniach zdjęciowych do "Na Wspólnej". Musi zakończyć wątek granej przez siebie postaci. Scenarzyści
serialu, wysyłając Grzesia na saksy do Irlandii, posłużyli się starym chwytem, często wykorzystywanym, gdy aktor porzuca ekipę produkcyjną.
"Będą to już ostatnie sceny z Grzesiem" - wyznaje przystojny aktor. Dla Lichoty odejście z popularnej telenoweli nie oznacza jednak śmierci zawodowej. Wręcz przeciwnie, otwiera drzwi do nowych propozycji. "Niedługo wystąpię w trzech serialach, np. nowej serii TVN-u pt. <Odwróceni>” - zdradza.
"Będą to już ostatnie sceny z Grzesiem" - wyznaje przystojny aktor. Dla Lichoty odejście z popularnej telenoweli nie oznacza jednak śmierci zawodowej. Wręcz przeciwnie, otwiera drzwi do nowych propozycji. "Niedługo wystąpię w trzech serialach, np. nowej serii TVN-u pt. <Odwróceni>” - zdradza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|
