I nie chodzi tu o krótkie sekundy. Przykładowo, jeśli 40-latka kocha się przez godzinę tylko raz dziennie, seks daje jej - uwaga - dodatkowych 30 minut życia! Rocznie jest to aż siedem i pół godziny - czytamy w "Fakcie".
Wszystko dlatego, że nasz organizm wytwarza hormon DHEA, zwany hormonem długowieczności. Zapobiega on chorobom krążenia, odnawia układ odpornościowy i chroni przed stresem. Mało tego: utrzymuje w świetnej formie sprawność naszego mózgu i dobre samopoczucie. I właśnie kochając się, sami możemy wyprodukować ten "eliksir młodości". Bo - jak wynika z badań - w czasie orgazmu ilość tego hormonu znacznie wzrasta. A szczególnie, gdy robimy to tak, jak lubimy. "Najwięcej DHEA wyprodukujemy, gdy wybierzemy pozycję, która podnieca nas najbardziej" - mówi "Faktowi" seksuolog, dr Stanisław Dulko.