Dyskretne światło zapalonych świeczek, plusk ciepłej wody i nagie ciało znanej piosenkarki, wyłaniające się z piany. Pssst... to "Fakt" wyśledził Patrycję Markowską relaksującą się w kąpieli.
Na co dzień żyje w ciągłym biegu. Koncerty, próby, nagrania... Nic więc dziwnego, że odprężyć się może tylko w tak zmysłowym klimacie, jaki panuje w jej
łazience.
"Tutaj mogę odpocząć nawet po najcięższych koncertach" - wyznaje z błogim uśmiechem piosenkarka.
"Tutaj mogę odpocząć nawet po najcięższych koncertach" - wyznaje z błogim uśmiechem piosenkarka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|