Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy uwielbiają pedałować

12 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent USA George Bush wskakuje na rower w każdej wolnej chwili. Najbardziej lubi szusować po górskich zboczach. Ale nie jest jedynym politykiem, który uwielbia pedałować. Bo polscy ludzie polityki też nie pozostają w tyle i jeżdżą ile się da i gdzie się da.

Na dwa kółka chętnie wskakują nasi byli prezydenci. Chętnie robi to zarówno Lech Wałęsa, jak i Aleksander Kwaśniewski.

Ale na tym nie koniec. Korzystając z wolnej chwili, na rower wsiada wielu znanych polityków. I to niezależnie od partii, którą reprezentują. O ile jednak nieliczni, jak np. Janusz Korwin-Mikke (UPR), mogą sobie pozwolić na wycieczki po leśnej głuszy, większość rządzących musi się zadowalać miejskimi krajobrazami. Jednak to ich nie przeraża. Wojciech Olejniczak z SLD, gdy tylko może, rusza w trasę po okolicach swojego osiedla. Były premier Leszek Miller i minister zdrowia w jego rządzie - Marek Balicki - ruszają za to na objazdy miejskich parków.

A Hanna Gronkiewicz-Waltz, była prezes Narodowego Banku Polskiego i kandydatka na prezydenta Warszawy, w błyskach fleszy pruje na swojej damce po stołecznych ulicach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj