Podczas gdy Marcin Mroczek kończył w stroju klauna występy w "Tańcu z gwiazdami", jego ukochana Agnieszka Popielewicz wcale mu nie kibicowała. Była w dalekich Chinach i tam poskramiała węża - donosi "Fakt".
Agnieszka na dwa tygodnie pojechała do Chin na wybory Miss Turystyki. Tam poznała Kate, śliczną Australijkę, która paradowała owinięta… wężem. Agnieszka była pod wrażeniem, nawet wtedy gdy wydało się, że wąż jest z gumy. Ale z Chin przywiozła więcej wrażeń.
"W okolicach Kantonu, gdzie byłyśmy, jest mnóstwo uzdrowisk z gorącymi błotami, więc korzystałam z tych zabiegów. Nie mogłam jednak wytrzymać w tym gorącu całych 10 minut, jak zalecano" - skarży się.
Po takich torturach należała się nagroda, dlatego Agnieszka razem z inną koleżanką wybrała się na targ po pyszne pomelo (to największy na świecie owoc cytrusowy w smaku przypominający pomarańczę).
A co na to Marcin? Nie chce komentować tego wyjazdu, by go nie posądzono o zazdrość.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|