A wszystko przez to, że Radkowi i Dodzie kompletnie rozjechały się życiowe drogi. On ostatnio bardzo spoważniał. Przeniósł się do Szczecina, tam zaangażował się w politykę. Startował we wczorajszych wyborach samorządowych. Podobno chciałby mieć już też prawdziwą rodzinę, dzieci. Tymczasem ona ma to wszystko gdzieś, bo właśnie przeżywa swoje wielkie pięć minut w show-biznesie.
"Radek ma już dosyć, bo z Dodą po prostu nie da się żyć" - mówi "Faktowi" pragnący zachować anonimowość znajomy pary.
Krzykliwa piosenkarka i piłkarz największą awanturę urządzili sobie podobno przed wyjazdem Dody do Stanów. Ona chciała, żeby mąż jechał z nią. On zupełnie nie miał na to ochoty. I nic dziwnego. W Stanach przez trzy tygodnie Dorota Rabczewska zajmowała się głównie balangowaniem.