Wyprowadzce gwiazdy towarzyszą błyski fleszy fotoreporterów. Wyraźnie widać, że to podoba się Ani. Mucha z kolegą podjechali wcześniej jego autem pod dom Wojewódzkiego. Aktorka wypakowała puste pudła i ustawiła je w swojej terenówce. Potem zabrała jakieś rzeczy z mieszkania Kuby i... ruszyła do swojego nowego domu.
Ale za kilka godzin wróciła na Powiśle z powrotem. I w świetle dziennym zaczęła powoli i ostentacyjnie wyprowadzać się od swojego byłego chłopaka. "To bardzo dziwne. Kuba jest w Katowicach, gdzie prowadzi zajęcia ze studentami. Poza tym Ania chyba powinna się już wyprowadzić kilka miesięcy temu" - wyznaje "Faktowi" pragnący zachować anonimowość znajomy pary.
Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że Wojewódzki i Mucha nie są razem już od jakiegoś czasu. On był w tym czasie na co najmniej dwóch namiętnych randkach z atrakcyjną blondynką. Ona też nie próżnowała. Widziano ją w towarzystwie adoratorów. "Skąd Mucha ma klucze? A może wcale się nie wyprowadza, tylko po prostu wynosi z mieszkania rzeczy Kuby, żeby je potem sprzedać?" - snuje przypuszczenia informator "Faktu". Czyżby więc była to zemsta złośliwej aktorki za to, że jej były potrafi być bez niej szczęśliwy?