Dziennik Gazeta Prawana logo

Olaf Lubaszenko spał w barze na lotnisku

12 października 2007, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak twardego snu można mu tylko pozazdrościć. Aktor Olaf Lubaszenko cały ubiegły piątek przespał na kawiarnianej kanapie lotniska Szczecin-Goleniów. Jak donosi "Fakt", nie obudzili go nawet przechodzący ludzie.

Z powodu złych warunków atmosferycznych w piątek odwołano lot ze Szczecina do Warszawy. Lot, którym miał lecieć Lubaszenko. Następny był dopiero o godzinie 16. Większość pasażerów w takiej sytuacji idzie do lotniskowej kawiarni. Tam przy ciastku i dobrej kawie można doczekać do następnego lotu. Ale aktor był tak zmęczony, że położył się na sofie, zamknął oczy i poszedł spać.

"Pan Lubaszenko jako jedyny przespał cały czas oczekiwania na samolot" mówi pragnący zachować anonimowość świadek zdarzenia. Nie wiadomo, czym Lubaszenko był tak zmęczony, ale być może to po prostu pogoda spowodowała, że poszedł spać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj