Noc z niedzieli na poniedziałek należała do prezydentówny Marii Wiktorii Wałęsówny. Spędziła ją w klubie, migdaląc się z nieznajomym - pisze "Fakt".
Niespodziewana porażka w "Tańcu z Gwiazdami" nie przeszkodziła jej w hucznej, pozbawionej wszelkich granic zabawie w jednym z modnych klubów w centrum Warszawy - donosi "Fakt".
Maria Wiktoria całkiem się zapomniała! Całowała namiętnie, głęboko, cała wtulona w swego nowego kochanka. To nie był taniec z nieznajomym - to była orgia namiętności, przytulanki, uściski.
Zaraz potem para zniknęła w kącie i oddała się w najlepsze miłosnym uniesieniom. Problem w tym, że nie wiadomo z kim była Wałęsówna!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|