Fani Marylki ze "Złotopolskich" pogrążą się w smutku, a nasz kraj będzie uboższy o jedną z najpiękniejszych kobiet. Ale co zrobić? Ania Przybylska to wzorowa żona i matka. Jedzie do Turcji, żeby dołączyć do swojego męża - donosi "Fakt".
Popularna aktorka nie miała innego wyjścia. Kiedy jej mąż piłkarz Jarosław Bieniuk dostał pracę w tureckim klubie, Ania Przybylska ani chwili się nie wahała. Rzuciła znajomych, bliskich i miliony fanów. I zdecydowała: jadę z ukochanym, choćby na koniec świata!
Rezolutna Marylka z serialu "Złotopolscy" już siedzi na walizkach. Wkrótce zabierze dzieci: córeczkę Oliwkę i malutkiego synka Szymona i pojedzie z nimi do tureckiej Antalyi. "Rodzina jest dla mnie najważniejsza. A żeby była szczęśliwa, powinna trzymać się razem. Dlatego lecę z dziećmi do Jarka" - wyznaje Ania w "Fakcie".
Jak długo tam zostanie? Jej ukochany ma kontrakt na trzy lata. "Ale przecież w międzyczasie coś się może zmienić" - pociesza już tęskniących fanów aktorka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|