Jeden z najsłynniejszych polskich piosenkarzy, Jerzy Połomski, opowiada "Faktowi" o swym wielkim kompleksie, z którym walczy od wielu lat. "Zawsze porównywałem się do chomika z racji urody" - wyznaje 73-letni artysta.
Wydawałoby się, że ten piosenkarz nie może mieć najmniejszego powodu do zmartwień. Sławę, pieniądze i towarzystwo pięknych kobiet zapewniły mu takie przeboje, jak "Cała sala śpiewa z nami" czy "Bo z dziewczynami". Ale jest coś, co przez całe życie spędzało mu sen z powiek. Od lat jego prawdziwym utrapieniem jest... uderzające podobieństwo do chomika!
"Mam urodę bardzo daleką od tego, co się nazywa amantem, niestety" - przyznaje ze smutkiem artysta. "Zawsze mówiłem, że chomikuję sobie po prawej stronie śniadanie, a po lewej kolację" - mówi o swojej twarzy. I choć dziś nabrał już do tego trochę dystansu, to jednak w jego głosie nadal słychać gorycz - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|