To już koniec ekstrawaganckiej Mandaryny. Teraz jest tylko zwykła Marta Wiśniewska. Nie ma pieniędzy, męża ani nawet dachu nad głową. Musi tułać się z dwójką dzieci po znajomych - pisze "Fakt".
Koniec wożenia się sportowym mercedesem. Koniec wylegiwania w luksusowych willach z basenem i wielkim ogrodem. Mandaryna, była żona Michała Wiśniewskiego z Ich Troje, w przyspieszonym tempie uczy się normalnego życia.
W opiece nad dwójką dzieci: Xavierem i Fabienne nie pomaga jej już wynajęta niania. Sprzątaczka też sobie poszła, bo Marty nie stać na to, by jej zapłacić za odkurzanie i pranie - pisze "Fakt".
Życie piosenkarki legło w gruzach. Tak zawodowo, jak i prywatnie. Jest tak biedna, że nie stać jej nawet na wynajęcie skromnego mieszkania. Wprowadziła się z dziećmi do swojej menedżerki. I w bloku stara się przywyknąć do przerażającej ją normalności.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|