Na próbach "Tańca z gwiazdami" krzywiła się z bólu. Jej kręgosłup odmawiał posłuszeństwa. Z pomocą przyszedł tybetański lekarz. Wyleczył ją akupunkturą i maścią ze świstaka - donosi "Fakt".
"Jestem w szoku. Pierwszy raz w życiu miałam robioną akupunkturę i to mnie uzdrowiło" - wyznała "Faktowi" Kinga Rusin.
Tybetański mistrz wkuł w nią 10 szpilek, potem postawił chińskie bańki, położył na workach z gorącymi kamieniami, a na koniec wysmarował maścią ze świstaka i niedźwiedzia. I już piękna Kinga może kręcić piruety na parkiecie.
Wierzymy, że teraz pokaże, na co ją stać - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|