Tacy rodzice to prawdziwy skarb. Gdy prezydentówna Ola Kwaśniewska chce wybrać się ze swoim chłopakiem na imprezę, nie musi martwić się o samochód. Zostawia go pod czujnym okiem... rodziców i funkcjonariuszy BOR - zauważył "Fakt".
Niedzielny wieczór. Pod apartamentowiec na warszawskim Wilanowie podjeżdża luksusowe bmw Wojciecha Szuchnickiego, chłopaka Oli. Młodzi wpadają na chwilę do mieszkania byłego prezydenta. Czyżby kurtuazyjne odwiedziny? Nie. Proszą rodziców, by rzucili okiem na samochód. I teraz już można skoczyć na imprezę.
Ola i Wojtek taksówką ruszają w miasto, bez obaw o superbrykę. Rodzice, funkcjonariusze BOR i czujne oko kamery nie pozwolą, by ktoś choćby zadrapał samochód.
Młodzi bawili się świetnie, zapomnieli o bożym świecie i bmw aż do poniedziałkowego popołudnia. Dopiero wtedy przyjechali odebrać auto.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|