Polsat liczy na męską widownię. Chce ją skusić mocnymi filmami. Żeby panowie zabrali pilota paniom, które wzdychają nad gwiazdorskimi tancerzami. Już w najbliższą niedzielę szykuje premierę telewizyjną kinowego hitu "Król Artur", m.in. ze śliczną Keirą Knightley. A jeszcze we wrześniu pokaże np. "Informatora" z Alem Pacino. Przypomnijmy, że wcześniej - o godzinie 20 w niedzielę - Polsat prezentował telenowelę "Pensjonat Pod Różą".
Do boju o widza szykuje się też "publiczna". TVP1 chce przyciągnąć do siebie kobiety. Zachowuje wprawdzie stare pasmo - "Zakochana Jedynka", ale tym razem stawia na hity. W najbliższą niedzielę zobaczymy polską komedię romantyczną "Ławeczka". Później m.in. "Kiedy mężczyzna kocha kobietę" i "Emmę". TVP2 z kolei poluje na mężczyzn. Od tej niedzieli będzie pokazywać serial kryminalny "Oficerowie", którego pierwsza część "Oficer" z Borysem Szycem cieszyła się dużą popularnością.
O co tyle zamieszania? O program, który zawładnął sercami Polaków - TVN-owski "Taniec z gwiazdami". Wiosną oglądało go ponad 5 mln widzów - czyli o 1,4 mln więcej niż "Jedynkę", o 2,4 mln więcej niż "Dwójkę" i aż o ponad 3 mln Polaków więcej niż Polsat. I konkurencja się przeraziła. Ale TVN nie boi się rywali. "Nie obawiamy się tej jesieni niczego" - mówi w DZIENNIKU Edward Miszczak dyrektor programowy TVN.