Ma w nosie blichtr i wycelowane w nią obiektywy aparatów. Tak było też na imprezce po polsatowskim festiwalu TOP Trendy w Sopocie, na który ściągnęły największe gwiazdy polskiego show-biznesu. Były przekąski, sałatki i dobry alkohol. Żyć, nie umierać. Joasia nie oszczędzała się, mimo że już świtało. W pewnym momencie dopadło ją zmęczenie. I - jak donosi "Fakt" - głowa dosłownie sama osunęła jej się na krawędź suto zastawionego stołu.
Joasia z zamkniętymi oczami przez kilka minut ładowała akumulatory. Ale... już za chwilę z uśmiechem podniosła się i impreza zaczęła się na nowo! Pokazała gościom imprezy język. A inne gwiazdy? Stały przy barze nieruchomo, pilnując, by nie naruszyć misternych konstrukcji swoich fryzur. Tylko pozazdrościć Joasi energii i spontaniczności - pisze "Fakt".