Skończył się czar bycia pierwszą damą i trzeba wrócić do normalnego życia. Dlatego, jak pisze "Fakt", Jolanta Kwaśniewska przerzuciła się z domów towarowych na uliczne bazarki. Ostatnio kupiła czajnik, wagę i kilka ręczników.
"Wszyscy u mnie kupują" - śmieje się Artur Woźniak, handlarz z warszawskiej ulicy, który sprzedał prezydentowej czajnik. Kwaśniewska podeszła do niego, gdy tylko wyszła z pobliskiego szpitala. Stanęła przy straganie i jej wzrok od razu padł na zwykły kuchenny czajnik za 25 zł. A pan Woźniak przekonał ją jeszcze, by kupiła wagę i kilka ręczników. Nie próbowała się nawet targować. Zapłaciła tyle, ile trzeba, wzięła zakupy i poszła do domu.
Widać prezydentowa umie docenić prostotę rzeczy i ich walory użytkowe, a naczynia ze stali chromowej są bardzo modne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|