Choć wygląda na to, że dziennikarka ze swoją nienaganną sylwetką i promiennym uśmiechem jest jedną z najjaśniejszych gwiazd najnowszej edycji programu, może się on dla niej tragicznie skończyć. "Cierpię na sztywnienie części lędźwiowej. Nie mogę się rozluźnić" - mówi Kinga Rusin "Faktowi" o swoich kłopotach z kręgosłupem.
Nie ma żartów. "Żadne masaże i treningi tu nie pomogą. Przyczynę trzeba niezwłocznie ustalić u lekarza i dopiero kiedy on na to pozwoli, trenować" - wyrokuje warszawski ortopeda dr Wiesław Lachowicz. Jednak nie jest pewne, czy Kinga zastosuje się do rad lekarzy. "Mój partner, Włoch Stefano Terrazzino, twierdzi, że wszystko minie, jeżeli się wyluzuję, bo jestem trochę spięta" - beztrosko rzuca dziennikarka.